Lech-Czech-Rus





Bohater nasz musiał we względzie tym zachowywać jak największą ostrożność, z obawy niepotrzebnego skompromitowania się.
Nie mógł przeto, ani sie dowiadywać, ani rozpytywać otwarcie.
Upłynęło dni kilka zanim powziął wiadomość, że adresy mieszkańców Genewy znaleźć można w trzech miejscach: w biurze telegraficznern, na poczcie i w ratuszu.
Do bióra telegraficznego i poczty, w jednym mieszczących się budynku, najbliżej mu było, więc tam się zgłosił najpierwej. Napróżno jednak.
Urzędnicy szukali niedbale i nie wyszukali adresu. Za to w ratuszu odnaleźli takowy od razu.
Pozostawała atoli rzecz ważniejsza: urządzenie schadzki.
Znów upłynęło dni kilka.
Lech zrekognoskował dom, w którym eksprofessor Charkowsi mieszkał i przemyśliwał nad sposobami spotkania się z nim, bez uciekania się do czyjegokolwiek pośrednictwa.
Nastręczało mu się sposobów kilka, z pomiędzy których najwięcej szans powodzenia miał za sobą ten, ażeby o ósmej, albo przed ósmą rano, pójść wprost i przedstawić się
Tameńce. Liczył na to, że go w łóżku zajdzie, co dawało mu nadzieję zastania go w domu i samego. Tego też sposobu chwycił się.
Wstawszy o siódmej, przed ósmą zapukał do drzwi, na których na karcie wizytowej, wyczytał nazwisko profesora.
— He! to ty, Pawle!..
— odpowiedział na pukanie głos gruby — to wchódź-że!..
Lech klamkę pocisnął i próg przekroczył.
— Ba!.. a kto wy?..
— zapytał z łóżka człek wąsaty, wyniosłego czoła i oblicza, przypominającego nieco rysami portret Szewczeńki.
— A wy... czyście Russyan Tameriko?... — odparł Lech.
— Tameńko najprawdziwszy...
— Ja nazywam się Lech Białoorłowicz...
— Ehe?..
— podchwycił profosor, szyję wyciągając i z łóżka się nieco wychylając — a czegóż wy do mnie, to tak rano?..
Ton tego zapytania był nieco drwiący.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: