Lech-Czech-Rus





Tymczasem zaś płonął na powolnym ogniu, wypalając w sobie to, co w nim najżywotniejszego było we względzie tak moralnym, jak fizycznym.
Zdrowie nawet szwankować mu poczynało; potrzebował już środków tonicznych do podtrzymywania sił: surowych mięs, mocnych trunków i długiego sypiania.
Plucha zaczęła się z wieczora i przeciągnęła do ranka. Na to żeby w dzień wyjaśnić się miało, ani się zanosiło. Deszczyk drobny wciąż mżył, wiatr chłodny pociągał.
Nasz Lech spał w nocy nieosobliwie, dopiero nad rankiem zasnął jak należy i o siódmej pozostawał zupełnie na dobre w objęciach Morfeusza, kiedy słyszeć się dało mocne do drzwi
pukanie. Przebudził się, lecz myślał że mu się przesłyszało. Przewrócił się na drugi bok. Pukanie się powtórzyło.
— Co u licha!.. — powiedział sobie. Kto tam?..
Czy nie robotnicy z pałacu?.. czy nie jaka od księżny posyłka?..
Pukanie powtórzyło się po raz trzeci.
— Entrez!.. — krzyknął.
Drzwi się otworzyły: do pokoju, poprzedzającego sypialnię, wszedł ktoś.
— Kto tam?.. — zapytał po francuzku.
— A to ja...
— odpowiedział mu ów ktoś po polsku nie całkiem czysto.
— Co za ja?.. nazwij się!..
— Co mam się nazywać!.. Pokazać się wolę...
W tejże chwili na progu stanął mężczyzna dorodny — wąs zawiesisty, łeb duży, czoło wysokie, oblicze pochmurne.
Lech zmierzył go okiem od stóp do głowy — niby znajomy, a nieznajomy.
— Oto tak... — odezwał się przybysz. Wet za wet, darmo nic...
Oddaliście mi wizytę o zaranku, ja was o zaranku rewizytuję...
Poznał bohater nasz Tameńka, który prawił dalej:
— Wizyta wasza była w interesie, i moja w interesie...
— Cóż was sprowadza?.. — zapytał Lech.
— A ot co...
Kzekłszy to, wydobył z zanadrza spory plik papierów, z którego wyjął jeden, na wszystkie strony zapisany, rozłożył i, pokazując go Lechowi, zapytał:
— Czyje to pisanie?..


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: